top of page

(pl) That’s all - is Vogue over without Anna Wintour?

  • marginaliablog
  • 11 sie 2025
  • 3 minut(y) czytania
Od odejścia Anny Wintour z posady Chief Editor Vogue’a minęły prawie dwa miesiące, jednak w mediach wraz z nadchodzącym sequelem słychać echa dyskusji prowadzonych na temat odejścia Anny. Jaki jest powód?
Od odejścia Anny Wintour z posady Chief Editor Vogue’a minęły prawie dwa miesiące, jednak w mediach wraz z nadchodzącym sequelem słychać echa dyskusji prowadzonych na temat odejścia Anny. Jaki jest powód?

Anna Wintour w świecie modowym jest niczym Madonna, niezaprzeczalna ikona oraz postać, która na zawsze odmieniła swoją branżę. Królowa świata mody, której uśmiech publicznie zobaczono jedynie raz. Przez 13 lat zbierała doświadczenia jako dziennikarka w Viva, Harper’s Bazaar i New York, aby ostatecznie rozpocząć prace w Vogue. W 1985, czyli po raptem dwóch latach, przejęła funkcję Chief Editor brytyjskiego Vogue’a. Jest odpowiedzialna za zrewolucjonizowanie okładek Vogue’a. Przed rokiem 1988, edytorką była Grace Mirabella, podążająca za standardem sesji zdjęciowych dla okładek magazynu. Za jej kadencji, najważniejsza była szablonowość, mocno przyzoomowane twarze modelek przypominające niemalże face charty makijażystek. Każda edycja była podobna do siebie i ciężko było tutaj o jakikolwiek artyzm. To Wintour zapoczątkowała sesje z modelkami poza studiem fotograficznym. Modelki wyszły z ateliers i celem magazynu stało sie zaciekawienie czytelników najpierw okładka, a później treścią.

Dla porównania:

okładki z roku 1975 z Vogue Archives pod redakcją Grace Mirabella


pierwsze okładki za kadencji Anny Wintour


Sława Wintour jest jak najbardziej ciężko wypracowana i zapewniona, dzięki wieloletniemu doświadczeniu zarówno jako dziennikarka, jak i fanka mody. Jej postać jest ikoną do tego stopnia, ze film Diabeł ubiera sie u Prady, jest oparty na funkcjonowaniu redakcji Vogue’a. Meryl Streep w rozmowie z Anną potwierdza inspirację redaktorką na rzecz filmu. Przy okazji, sam film stanowi krytykę współczesnych wyznaczników piękna i piętnuje nieustająco zmieniające się kanony, które dążą powoli do wykończenia młodych kobiet.

Prestiż Wintour jest rzeczą namacalna. Prowadziła ona latami najpopularniejszą galę modową na całym świecie, a przejście się po jej dywanie stanowiło największe wyróżnienie - Met Gala. Anna była odpowiedzialna rok rocznie za wybór motywu przewodniego oraz nieustanne konsultacje w sprawach zmieniającego się składu uczestników gali. W licznych wywiadach i nagraniach z backstage’u wydarzenia można zobaczyć, jak Wintour otwarcie mówi o swoich niechęciach do danych osób lub silnych relacjach. Bycie nawet przy stoliku nieopodal, gdzie zasiada Wintour było największym zaszczytem dla celebrytów. Wintour zebrała dużo hejtu za Met Gale z 2021 roku, z uwagi na zaproszenie ówcześnie popularnych influencerów i tik tokerów takich jak siostry D’Amelio, Addison Rae i Emma Chamberlain. Największa kontrowersja przyszła do drzwi siedziby Vogue’a dopiero po odejściu Wintour.


Kampania Guess z modelką AI w Vogue

Zaledwie miesiąc po odejściu Anny na jednych z pierwszych stron magazynu pojawiła sie kontrowersyjna kampania marki modowej Guess. To pierwsza kampania w Vogue, która wykorzystuje wizerunek, wygenerowanej przez sztuczną inteligencję, modelki. Cała “sesja” jest oznaczona jako wygenerowana przez AI pod opieką jednej z designerek. Jednak w mediach wylała się masa hejtu na Vogue’a i pojawiły się domysły, iż kampania z modelką AI zadecydowała ostatecznie o odejściu Wintour z pozycji redaktorki naczelnej. Wintour jednak w tej sprawie milczy i jako oficjalny powód odejścia, podała potrzebę skupienia się fundacji jaką prowadzi oraz globalne problemy związane z magazynem. Jednak jako wieloletnia fanka i czytelniczka Vogue’a, jestem w stanie uwierzyć, że Anna Wintour widząc ultimatum dołączenia tej reklamy do swojego czasopisma powiedziała “Pieprz*c to”. Media od dwóch tygodni kipią na temat kampanii i nie szczędzą słów na temat modelek AI. Swoje pasywno agresywne komentarze wystosowało CNN i BBC.


Jeżeli mam być szczera, jako przeciwniczka sztucznej inteligencji, rozumiem oburzenie czytelników. Sama byłam zła do tego stopnia, że wybrałam Vanity fair zamiast Vogue’a w tym miesiącu. Vogue był od zawsze ostoją sztuki i mody, dbałości o szczegóły oraz piękno. Wyznaczający lub obalający kanony piękna i podążający za progresywnym myśleniem, jednak wszystko to załamuje się na widok sztucznie wygenerowanej pięknej modelki - blondynki, o nieskazitelnej cerze, pełnych ustach i figurze na kształt klepsydry. To absolutne pogwałcenie lat pracy nad różnorodnością w branży beauty i modowej. Ciekawe czy w sequelu Diabeł ubiera się u Prady, który ma wyjść w 2026 roku pojawi się wzmianka o burzliwej kampanii i czy Miranda Priestly widząc modelkę AI również powie That’s all.


Natalia

 
 
 

Komentarze


DON'T MISS THE FUN.

FOLLOW ME ELSEWHERE

    IMG_1028.jpeg

    POST ARCHIVE

    bottom of page